Po jakimś czasie życia w błogim przekonaniu, że nie różnimy się tak bardzo i nie dopuszczałem do siebie myśli że może być inaczej. Zawsze mówiłem e tam, wykształcenie nie jest miernikiem inteligencji, tego czy osoba sobie daje radę w życiu, etc. Ale po ostatnich wyborach lekko zweryfikowałem swoje poglądy.
Różnimy się i to zajebiście.
To jak w tekście piosenki Grabaża - "a ci którym świeci jaśniej nie zawrócą ślepca z drogi" w 100% się zgadzam. Ostatnio wdaliśmy sie w polityczną dyskusję na wiadomo jaki temat - nie ma opcji, żadne ale to żadne argumenty nie są w stanie przekonać przekonanych o swojej decyzji wyboru i jakiejkolwiek weryfikacji poglądów. Co więcej każda próba wykrzesania by powiedzieli dlaczego chcą Jarka lub dlaczego nie chcą Bronka i tak nie ma sensu. Padają słowa np. kłamca. Jak nad tym troszkę pomyśleć to każdy z nich jest kłamcą a manipulatorem to już na pewno. Żydostwo? To też gdzieś słyszałem. Dlaczego akurat żydostwo, nie wiem. Chyba jak już nie ma innych argumentów to wyciąga się z rękawa żydostwo, dziadka SSmana itp. I jak to człowieka ma kurwica nie strzelić. Mnie co jakiś czas strzela. ;)
niedziela, 4 lipca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz